Wycieczka klasy III

Zagroda edukacyjna „Szmer” w Lutczy to spokojne, urokliwe miejsce, do którego na klasową wycieczkę udali się uczniowie klasy III. Wszyscy niecierpliwie oczekiwali wyjazdu. Droga prowadziła wśród pól i łąk na malownicze wzniesienie, gdzie znajduje się gospodarstwo i zagroda. Gospodarze z radością powitali młodych podróżników.

W zagrodzie czekało wiele atrakcji – najpierw, prawie godzinna przejażdżka bryczką, podczas której dzieci podziwiały piękne widoki roztaczające się na okoliczne wzgórza i Czarnorzecko – Strzyżowski Park Krajobrazowy. Droga wiodła wśród lasów, łąk i pól uprawnych. Przejażdżka  była dobrą okazją do obejrzenia łanów żyta, pszenicy i jęczmienia, które coraz rzadziej dzieci mogą obserwować w środowisku, w którym żyją na co dzień.

Po powrocie do zagrody czekały liczne zabawy i konkurencje. Rozbawionym dzieciom przyglądały się z ciekawością,  pasące się w pobliżu, koza i owca. Dzieci szybko zaprzyjaźniły się z tymi zwierzętami,  a ich towarzystwo szczególnie upodobała sobie kózka. Kolejną niespodzianką była przejażdżka w siodle. Konikami najbardziej zachwycały się dziewczynki,  poświęciły one nawet  pięknie uczesane fryzurki, by założyć obowiązkową dżokejkę.

Dzieci uczestniczyły także w warsztatach artystycznych, na których uczyły się lepić z gliny. Po krótkich wyjaśnieniach w jaki sposób formować glinę, zaczęły powstawać zwierzątka, naczynia i ozdobne wisiorki. Każdy mógł swoje dzieło zabrać do domu.

Po zakończonej zabawie z gliną na dzieci czekało ognisko z kiełbaską i ciepła herbatka. Po posiłku nadszedł czas na karmienie zwierząt. Wizyta w stajni była dla wszystkich ciekawym doświadczeniem. Najbardziej podobały się konie, którym dzieci zrobiły niezliczoną ilość zdjęć. Dzieci dużo czasu spędziły przy królikach karmiąc je ziarenkami owsa, obejrzały świnkę wietnamską, wesołą rodzinkę świnek morskich, hałasującego indyka, gęsi i dumnego ze swojego kolorowego ogona koguta.

Zabawy z piłką wypełniły ostatnie chwile pobytu w zagrodzie. Wszyscy zadowoleni i pełni wrażeń wracali do domu z nadzieją na kolejną wyprawę do tego gospodarstwa. Być może na obóz w czasie wakacji, zimą na kulig albo jesienią na święto pieczonego ziemniaka, na które podczas pożegnania zapraszali gospodarze.

 

Agnieszka Zawojska - Sokołowska