29 kwietnia uczniowie klasy V sami prowadzili lekcję języka polskiego. Po zapoznaniu się z mitem o Syzyfie - królu Korytnu, ulubieńcu bogów, ale też i wielkim plotkarzu i spryciarzu - zmienili salę lekcyjną na salę rozpraw i postanowili go osądzić za wszystkie przewinienia.
I tak w rolę Syzyfa wcielił się Michał Płonka, jego adwokatami (ponoć nie z urzędu) zostali Dawid Pudła oraz Kacper Gunia. Akt oskarżenia przygotowało dwóch prokuratorów: Weronika Szelc oraz Bartek Świątek. W skład zespołu sędziowskiego weszli: Marlena Polak (przewodnicząca zespołu), Aleksandra Babczyńska oraz Kacper Kuźnar. Strategiczną rolę woźnego pełnił Kuba Bienia.
Syzyf został oskarżony o wyjawienie ważnego sekretu Zeusa oraz o uwięzienie bożka śmierci - Tanatosa (przez co omal nie zrujnował interesu pogrzebowego Hadesowi : )). Prokuratura wezwała na świadków Atenę (w tej roli Klaudia Gabor) oraz samego Zeusa (Bartek Drozd) z Tanatosem jako ochroniarzem (Kuba Rygiel w tej roli był świetny!!!). W ogień krzyżowych pytań wziął świadków adwokat Dawid Pudła, a jego miny i pozy doprowadzały wszystkich do śmiechu tak, że sędzia Marlena musiała uspokajać (pukając pudełkiem po farbach zamiast tłuczkiem do mięs, którego zapomniał z domu przynieść Kacper Gunia) wielokrotnie publiczność , a nawet wydalała z sali rozpraw…
Ostatecznie po mowach końcowych adwokatów i prokuratorów oraz oskarżonego sędziowie udali się na krótką naradę. Wyrok nikogo nie zdziwił: wieczne toczenie głazu pod górę, choć spore kontrowersje wzbudziła kara grzywny w wysokości 1000000 oboli na rzecz chorych bożków.
Lekcja, choć głośna, wszystkim się podobała. Przez cały maj będziemy udowadniać, że mitologia to świetna zabawa i jest wiecznie żywa!
Przypominam o konkursie mitologicznym, który już niebawem!!!
Agnieszka Bednarz
...








