Święto Patrona Szkoły

„Z przeszłości tworzymy teraźniejszość”

Hymn szkoły

Baczność. Sztandar szkoły wprowadzić.

Do hymnu szkoły.

Po hymnie. Spocznij.

Baczność. Sztandar szkoły wyprowadzić.

Naszą szkolną tradycją są podniosłe obchody upamiętniające pamięć naszego Patrona – Wielkiego Polaka, jednocześnie bohatera Stanów Zjednoczonych – Tadeusza Kościuszki. 20 maja uczniowie klas IV-VI pod opieką pani Agnieszki Bednarz przygotowali uroczystą akademię pt. „Z przeszłości tworzymy teraźniejszość”. Obchody te były niezwykłe zwłaszcza dlatego, że występujący skupili się na najważniejszych wydarzeniach z życia Kościuszki – z roku 1794, który dziś – w 2024 roku obfituje w wiele niezwykłych wydarzeń sprzed równo 230 lat. Ta rocznica wymaga pochylenia się i uznania chwały Kościuszki w całej Polsce, ale również wyjątkowo w naszej miejscowości. Podczas występu nie brakowało pieśni o Kościuszce i Kosynierach, a także inscenizacji bitwy pod Racławicami, a potem pod Maciejowicami.

Rok 1794 to też rocznica ważna dla nas – łężaniaków. Już w okresie zaborów w Łężanach kultywowano tradycje kościuszkowskie i niepodległościowe. Wojciech Głowacki, syn Pawła Głowackiego, jednego z wójtów wsi Łężany, urzędującego w latach 1904-1918 (dziś określilibyśmy jego funkcję jako sołtys) napisał w „Pierwszej kronice łężańskiej”, że jego przodka przywiózł z Krakowa hrabia Gołaszewski, właściciel Targowisk około roku 1796, a syn jego Michał służył u hrabiego jako lokaj.

W Łężanach i Targowiskach utrzymywało się ustne podanie, że po klęsce pod Maciejowicami jeden z oddziałów kosynierów trafił do Łężan, był wśród nich zdaniem naszego pierwszego kronikopisarza również brat samego dzielnego Bartosza Głowackiego, tego, który czapką krakuską zgasił lont moskiewskiej armaty. Jak to mogło wyglądać?

Prawdopodobnie podanie to wpłynęło na decyzję mieszkańców Łężan sprzed 120 lat temu o odegraniu dokładnie 4 kwietnia 1904 r. widowiska plenerowego upamiętniającego 110 rocznicę bitwy pod Racławicami na naszych pięknych rozległych łąkach. Z opisów samego wójta Łężan Pawła Głowackiego oraz drugiego, późniejszego kronikarza Łężan – Stanisława Kozioła wynika, że widowisko to było przygotowane niezwykle starannie i wzbudziło zainteresowanie okolicznych mieszkańców

Cały scenariusz tejże imprezy był solidnie przemyślany, a w przygotowaniu rekwizytów (przekuwaniu starych kos na sztorc, wykonywaniu atrap armat, szyciu krakusek) zatrudniona była większość ludności wsi. Z tej okazji wyhaftowano nawet sztandar.

Rolę Tadeusza Kościuszki odgrywał Paweł Głowacki, wójt Łężan, choć sugerowano, by z racji nazwiska obrał rolę Bartosza Głowackiego. Tę rolę przyznano jednak późniejszemu kronikarzowi Łężan, Stanisławowi Głowackiemu, który w swoim dziele opisał zryw łężanaków na podstawie opowiadań swojego ojca:

Mieszkańców Łężan podzielono na dwie zwalczające się armie – Polaków i Moskali Polacy byli to w większości kosynierzy ubrani w białe płótniaki z krakuskami na głowach, część z nich odgrywała żołnierzy Kościuszki na koniach z szablami. Moskali przebrano w kożuchy i szuby, z baranimi czapkami i karabinami w rękach. Walka na Łężańskich polach w okolicach Potoczka toczyła się ze zmiennym szczęściem.

Po zakończeniu widowiska odbyła się defilada zwycięzców przed Tadeuszem Kościuszką. Orkiestra z Zakładu Wychowawczego z Miejsca Piastowego grała „Jeszcze Polska nie zginęła”. Podobno hrabina Gołaszewska, stojąca w Dębinie powiedziała: „Już to prawda, co ten Głowacki wyprawia”.

Na pamiątkę tego wydarzenia na skrzyżowaniu głównych dróg, „na górce” przy dopiero budowanym domu gromadzkim (odpowiedniku dzisiejszego domu ludowego) postawiono drewniany krzyż, pod którym zakopano kosy wykorzystane w widowisku oraz listę jego uczestników w glinianym garnku.

W 1908 roku na jego miejscu postawiono kamienny pomnik ufundowany przez mieszkańców wsi. Gdy wykończono dom gromadzki, w 1905, wmurowano w jego gmach pamiątkową tablicę poświęconą Tadeuszowi Kościuszce oraz Bartoszowi Głowackiemu.

W tym roku, 4 kwietnia minęło dokładnie 230 lat od historycznego zwycięstwa Kościuszki i kosynierów pod Racławicami, a 120 lat od wielkiego zrywu łężaniaków upamiętniających tamtą bitwę.

 

.